Nie lubię, kiedy ludziom wydaje się, że wiedzą cokolwiek o
rzeczach, których nie doświadczyli. Ale tej pani się udało. Fragment jej pracy:
"JA ANOREKTYCZKA, JA BULIMICZKA"
"Między anorektyczkami i bulimiczkami a resztą świata
jest mur. Zbierając materiały do pracy doktorskiej, mieszkałam w domach 30
pacjentek, zdobywałam ich zaufanie, rozmawiałyśmy. Mam nadzieję, że przejmujące
zwierzenia i powstałe na ich podstawie portrety pomogą bezradnym rodzicom i
wychowawcom zobaczyć, co jest za tym murem.
Często spotykałam się z tym, że rodzice dziewczyn nie byli w
stanie przyjąć prawdy o naturze bulimii i anoreksji. Bardzo trudno zrozumieć te
choroby „normalnemu” człowiekowi. Bo to pęd do samozagłady. Gwałt na
podstawowej potrzebie warunkującej istnienie - odżywianiu. Zapewne dlatego traktuje
się bulimię i anoreksję jak fanaberię rozpieszczonych, pędzących za modą
panienek, „którym z dobrobytu w głowie się poprzewracało”. Trudno sobie
wyobrazić, że te „fanaberie” mogą się zakończyć śmiercią. „Epidemia” anoreksji
i bulimii zatacza coraz szersze kręgi. Według różnych danych choruje od 0,5 do
2,5 proc. uczennic i studentek. Zagrożona chorobą jest co trzecia nastolatka.
Dziewczyny głodzą się, godzinami ćwiczą, łykają setki tabletek
przeczyszczających, prowokują wymioty, czasem piją różne świństwa. Są sprytne,
przebiegłe i niezwykle uparte, a jednocześnie przerażone. Chcą umrzeć, bo boją
się życia. Każda osoba cierpiąca na anoreksję lub bulimię jest jedyna i
niepowtarzalna, ale specjaliści zajmujący się tym zjawiskiem wyodrębnili pewne
wspólne cechy tych pacjentek. Na podstawie badań, prac naukowych, rozmów z
psychiatrami, a także rozmów z dziewczynami cierpiącymi na zaburzenia jedzenia
stworzyłam zbiorowe portrety anorektyczek i bulimiczek. Uzupełniam je
wypowiedziami pacjentek.
ZAWSZE POD KONTROLĄ - Portret anorektyczki
Zwykle jest to nastolatka lub młoda kobieta. Jej figura różni się od figury zdrowych rówieśniczek - nawet bardzo szczupłych. Uwagę zwracają patykowate ręce i nogi (uda i ramiona często są szczuplejsze od łydek i przedramion) oraz twarz, która niczym kwiat słonecznika kiwa się nad wiotką łodygą ciała. Jest miła i grzeczna. Od wczesnego dzieciństwa stara się nie sprawiać nikomu kłopotów. Podporządkowuje się nakazom i normom, jest skłonna do poświęceń. Nie lubi walczyć, głośno upominać się o swoje, woli zrezygnować z własnych planów, marzeń. Stara się zadowolić rodziców i nie przynieść im wstydu. Zdolna; poziom jej inteligencji jest przeważnie wyższy od średniego, ale nie wierzy we własne możliwości. Bardzo dużo się uczy, jest pilna i właśnie wokół wykształcenia koncentruje swe życiowe plany. Zamknięta w sobie, skrupulatna i konformistyczna. Nie potrafi się otworzyć, zaufać i chociaż samotność ją męczy, nie udaje się jej nawiązać bliższych kontaktów z rówieśnikami. Zawsze jest zdystansowana i jakby nie do końca obecna; przekonana, że nikt jej nie lubi i nie szanuje. Nie pozwala sobie na okazywanie emocji, nie potrafi nazywać swoich uczuć. Jej zachowanie sprawia wrażenie przemyślanego i dokładnie wystudiowanego. Bardzo rzadko uzależnia się od narkotyków czy alkoholu, ponieważ te używki pozbawiłyby ją poczucia kontroli nad sobą i otoczeniem. A ona boi się wszystkiego, co spod tej kontroli się wymyka. Przeraża ją prawdziwe życie, nieprzewidywalne i pełne niespodzianek. Kontrolowanie wagi i spożywanego jedzenia daje jej namiastkę władzy, niezależności - decydowania o sobie i życiu. Nienawidzi swojego ciała, które postrzega w sposób zniekształcony, jako znacznie grubsze, niż jest w rzeczywistości. Ciało ją więzi i krępuje. Dlatego często lekceważy sygnały, które ono wysyła (gorączka, chłód, ból). W ten sposób wyraża bunt przeciwko własnemu organizmowi. Stosując się do reguł, które sama wyznacza, czuje się dumna i wreszcie wzrasta jej poczucie własnej wartości. Jej upór, ambicja, wytrwałość i perfekcjonizm prowadzą do sukcesów w odchudzaniu, a zatrzymanie miesiączki daje poczucie niemal boskiej władzy nad własnym organizmem. Jest dumna z tego, że potrafi zatrzymać biologiczne procesy i żyć na krawędzi śmierci. Paradoksalnie, zamiast wraz z utratą kilogramów tracić również siły, anorektyczka nabiera wiatru w żagle. Czuje się lekka, pewna siebie i wreszcie szczęśliwa. W tym okresie chętnie podkreśla swoją szczupłość. Nosi krótkie spódniczki i obcisłe bluzeczki. Początkowa euforia szybko jednak ustępuje miejsca depresji. Związane jest to z niedożywieniem i zużyciem zapasów tłuszczu, gromadzonych przez organizm, również w organach wewnętrznych i mózgu. Chora staje się apatyczna, zmęczona, rozdrażniona. Toczy bezustanną walkę z własnym ciałem, które bólem, głodem, uczuciem ciągłego chłodu wysyła alarmujące sygnały. Nie chce się leczyć, nie przyznaje się do problemu i panicznie boi się przytyć, ponieważ jest to związane z utratą kontroli. Z czasem w jej organizmie dochodzi do zmian neuroendokrynologicznych i spadku hormonów. Anorektyczka odrzuca swoją kobiecość i seksualność. Jeżeli już ma partnera, szuka u niego uczuć i zachowań ojcowskich. Potrzebuje jedynie czułości, oparcia i poczucia bezpieczeństwa. Lubi być traktowana jak dziecko, ponieważ boi się samodzielnego podejmowania decyzji, odpowiedzialności i dorosłego życia. Obwinia siebie za wszystkie problemy rodzinne. Bardzo cierpi i potrzebuje pomocy, ale jak wystraszony szczeniak gryzie każdą wyciągniętą w jej stronę rękę.
ZAWSZE W MASCE - Portret bulimiczki
Jej figura jest przeciętna, ma nawet skłonności do niewielkiej nadwagi. Może jednak gwałtownie chudnąć lub tyć. To zależy od częstotliwości ataków objadania się i stosowania środków przeczyszczających. W jej wyglądzie zwracają uwagę zniszczone zęby, czasem krwawe wybroczyny na twarzy, opuchlizna oraz blizny lub rany na dłoniach od zębów, powstające w trakcie prowokowania wymiotów. Bulimiczka jest niespokojna, nerwowa i humorzasta: wesoła, a za chwilę smutna. Z jednej strony idealizuje obraz własnej osoby, wiele od siebie oczekując, z drugiej - na skutek niskiej samooceny pogardza sobą. Bardzo potrzebuje akceptacji otoczenia, ale kiedy się z nią spotyka, nie wierzy w jej prawdziwość. Bardzo słabo radzi sobie z przykrymi emocjami, jest mało odporna na stres. Czuje się tak, jakby nie istniała, ponieważ nie potrafi wyraźnie określić granic własnego „ja”. Jest zawsze taka, jaką chciałoby ją widzieć otoczenie. Naiwnie myśli, że spełniając oczekiwania innych, zasłuży sobie na miłość i szacunek. Tworzy ją świat zewnętrzny i obecna chwila. Nie potrafi odmawiać. Powiedzenie „nie” wiąże się dla niej zawsze z jakąś stratą, a z poczuciem straty nie radzi sobie zupełnie. Nie umie powiedzieć, czego oczekuje od życia, czego pragnie. Dlatego mocno angażuje się w wiele czynności (działalność społeczna, koła zainteresowań, sport, prace charytatywne, nauka, seks). Tak wiele zobowiązań ją przerasta, ale ona nadal nie umie powiedzieć "nie", bo nie potrafi dokonywać wyborów. Jest aktorką grającą w różnych teatrach. Ta różnorodność prowadzi czasem do wystąpienia mitomanii, kłamstw i gubienia się w rzeczywistości. Bulimiczka nigdy nie ściąga maski. Boi się spojrzeć sobie prosto w twarz, zajrzeć w głąb siebie. Nakłada więc kolejne maski i gra „superkochankę”, „duszę towarzystwa”, „superkumpla” lub „supercóreczkę”. Jednak mimo rozpaczliwej walki o odrobinę sympatii i akceptacji ze strony otoczenia, wciąż prześladuje ją uczucie osamotnienia, niedostosowania i beznadziejności. Obwinia się o wszystkie niedociągnięcia i niepowodzenia. Stale towarzyszy jej strach, że może zostać zdemaskowana. Nie odrzuca swej seksualności i kobiecości. Wprost przeciwnie. Chętnie flirtuje, starając się zdobyć chociaż namiastkę prawdziwej miłości. Często zachowuje się impulsywnie, nie jest w stanie osiągnąć samokontroli. Bulimiczka nierzadko kradnie, nadużywa alkoholu i narkotyków. W przeciwieństwie do anorektyczki doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ma problemy z jedzeniem i że zupełnie sobie z nimi nie radzi. Przed wyznaniem prawdy bliskim i lekarzowi powstrzymuje ją wstyd. Nie chce burzyć starannie wypracowanego obrazu własnej osoby i przyznać, że są chwile, gdy zupełnie nie panuje nad sobą i MUSI JEŚĆ! JEŚĆ! JEŚĆ! To pomaga jej rozładować napięcie, a także dostarcza przyjemności. Gdy bulimia przybiera charakter uzależnienia, chora sama nie wie, czego boi się bardziej: życia z bulimią, czy życia bez bulimii."
ZAWSZE POD KONTROLĄ - Portret anorektyczki
Zwykle jest to nastolatka lub młoda kobieta. Jej figura różni się od figury zdrowych rówieśniczek - nawet bardzo szczupłych. Uwagę zwracają patykowate ręce i nogi (uda i ramiona często są szczuplejsze od łydek i przedramion) oraz twarz, która niczym kwiat słonecznika kiwa się nad wiotką łodygą ciała. Jest miła i grzeczna. Od wczesnego dzieciństwa stara się nie sprawiać nikomu kłopotów. Podporządkowuje się nakazom i normom, jest skłonna do poświęceń. Nie lubi walczyć, głośno upominać się o swoje, woli zrezygnować z własnych planów, marzeń. Stara się zadowolić rodziców i nie przynieść im wstydu. Zdolna; poziom jej inteligencji jest przeważnie wyższy od średniego, ale nie wierzy we własne możliwości. Bardzo dużo się uczy, jest pilna i właśnie wokół wykształcenia koncentruje swe życiowe plany. Zamknięta w sobie, skrupulatna i konformistyczna. Nie potrafi się otworzyć, zaufać i chociaż samotność ją męczy, nie udaje się jej nawiązać bliższych kontaktów z rówieśnikami. Zawsze jest zdystansowana i jakby nie do końca obecna; przekonana, że nikt jej nie lubi i nie szanuje. Nie pozwala sobie na okazywanie emocji, nie potrafi nazywać swoich uczuć. Jej zachowanie sprawia wrażenie przemyślanego i dokładnie wystudiowanego. Bardzo rzadko uzależnia się od narkotyków czy alkoholu, ponieważ te używki pozbawiłyby ją poczucia kontroli nad sobą i otoczeniem. A ona boi się wszystkiego, co spod tej kontroli się wymyka. Przeraża ją prawdziwe życie, nieprzewidywalne i pełne niespodzianek. Kontrolowanie wagi i spożywanego jedzenia daje jej namiastkę władzy, niezależności - decydowania o sobie i życiu. Nienawidzi swojego ciała, które postrzega w sposób zniekształcony, jako znacznie grubsze, niż jest w rzeczywistości. Ciało ją więzi i krępuje. Dlatego często lekceważy sygnały, które ono wysyła (gorączka, chłód, ból). W ten sposób wyraża bunt przeciwko własnemu organizmowi. Stosując się do reguł, które sama wyznacza, czuje się dumna i wreszcie wzrasta jej poczucie własnej wartości. Jej upór, ambicja, wytrwałość i perfekcjonizm prowadzą do sukcesów w odchudzaniu, a zatrzymanie miesiączki daje poczucie niemal boskiej władzy nad własnym organizmem. Jest dumna z tego, że potrafi zatrzymać biologiczne procesy i żyć na krawędzi śmierci. Paradoksalnie, zamiast wraz z utratą kilogramów tracić również siły, anorektyczka nabiera wiatru w żagle. Czuje się lekka, pewna siebie i wreszcie szczęśliwa. W tym okresie chętnie podkreśla swoją szczupłość. Nosi krótkie spódniczki i obcisłe bluzeczki. Początkowa euforia szybko jednak ustępuje miejsca depresji. Związane jest to z niedożywieniem i zużyciem zapasów tłuszczu, gromadzonych przez organizm, również w organach wewnętrznych i mózgu. Chora staje się apatyczna, zmęczona, rozdrażniona. Toczy bezustanną walkę z własnym ciałem, które bólem, głodem, uczuciem ciągłego chłodu wysyła alarmujące sygnały. Nie chce się leczyć, nie przyznaje się do problemu i panicznie boi się przytyć, ponieważ jest to związane z utratą kontroli. Z czasem w jej organizmie dochodzi do zmian neuroendokrynologicznych i spadku hormonów. Anorektyczka odrzuca swoją kobiecość i seksualność. Jeżeli już ma partnera, szuka u niego uczuć i zachowań ojcowskich. Potrzebuje jedynie czułości, oparcia i poczucia bezpieczeństwa. Lubi być traktowana jak dziecko, ponieważ boi się samodzielnego podejmowania decyzji, odpowiedzialności i dorosłego życia. Obwinia siebie za wszystkie problemy rodzinne. Bardzo cierpi i potrzebuje pomocy, ale jak wystraszony szczeniak gryzie każdą wyciągniętą w jej stronę rękę.
ZAWSZE W MASCE - Portret bulimiczki
Jej figura jest przeciętna, ma nawet skłonności do niewielkiej nadwagi. Może jednak gwałtownie chudnąć lub tyć. To zależy od częstotliwości ataków objadania się i stosowania środków przeczyszczających. W jej wyglądzie zwracają uwagę zniszczone zęby, czasem krwawe wybroczyny na twarzy, opuchlizna oraz blizny lub rany na dłoniach od zębów, powstające w trakcie prowokowania wymiotów. Bulimiczka jest niespokojna, nerwowa i humorzasta: wesoła, a za chwilę smutna. Z jednej strony idealizuje obraz własnej osoby, wiele od siebie oczekując, z drugiej - na skutek niskiej samooceny pogardza sobą. Bardzo potrzebuje akceptacji otoczenia, ale kiedy się z nią spotyka, nie wierzy w jej prawdziwość. Bardzo słabo radzi sobie z przykrymi emocjami, jest mało odporna na stres. Czuje się tak, jakby nie istniała, ponieważ nie potrafi wyraźnie określić granic własnego „ja”. Jest zawsze taka, jaką chciałoby ją widzieć otoczenie. Naiwnie myśli, że spełniając oczekiwania innych, zasłuży sobie na miłość i szacunek. Tworzy ją świat zewnętrzny i obecna chwila. Nie potrafi odmawiać. Powiedzenie „nie” wiąże się dla niej zawsze z jakąś stratą, a z poczuciem straty nie radzi sobie zupełnie. Nie umie powiedzieć, czego oczekuje od życia, czego pragnie. Dlatego mocno angażuje się w wiele czynności (działalność społeczna, koła zainteresowań, sport, prace charytatywne, nauka, seks). Tak wiele zobowiązań ją przerasta, ale ona nadal nie umie powiedzieć "nie", bo nie potrafi dokonywać wyborów. Jest aktorką grającą w różnych teatrach. Ta różnorodność prowadzi czasem do wystąpienia mitomanii, kłamstw i gubienia się w rzeczywistości. Bulimiczka nigdy nie ściąga maski. Boi się spojrzeć sobie prosto w twarz, zajrzeć w głąb siebie. Nakłada więc kolejne maski i gra „superkochankę”, „duszę towarzystwa”, „superkumpla” lub „supercóreczkę”. Jednak mimo rozpaczliwej walki o odrobinę sympatii i akceptacji ze strony otoczenia, wciąż prześladuje ją uczucie osamotnienia, niedostosowania i beznadziejności. Obwinia się o wszystkie niedociągnięcia i niepowodzenia. Stale towarzyszy jej strach, że może zostać zdemaskowana. Nie odrzuca swej seksualności i kobiecości. Wprost przeciwnie. Chętnie flirtuje, starając się zdobyć chociaż namiastkę prawdziwej miłości. Często zachowuje się impulsywnie, nie jest w stanie osiągnąć samokontroli. Bulimiczka nierzadko kradnie, nadużywa alkoholu i narkotyków. W przeciwieństwie do anorektyczki doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ma problemy z jedzeniem i że zupełnie sobie z nimi nie radzi. Przed wyznaniem prawdy bliskim i lekarzowi powstrzymuje ją wstyd. Nie chce burzyć starannie wypracowanego obrazu własnej osoby i przyznać, że są chwile, gdy zupełnie nie panuje nad sobą i MUSI JEŚĆ! JEŚĆ! JEŚĆ! To pomaga jej rozładować napięcie, a także dostarcza przyjemności. Gdy bulimia przybiera charakter uzależnienia, chora sama nie wie, czego boi się bardziej: życia z bulimią, czy życia bez bulimii."