Co jest nie tak z jesienią? Jak to się dzieje, że od paru lat niezmiennie razem z nią przychodzi taka dobijająca melancholia i do tego jeszcze bezsenność? Jest po piątej nad ranem, a ja tej nocy nie zmrużyłam jeszcze oka. Moja podświadomość podsyła mi serię dziwnych obrazów, które pojawiają się, kiedy tylko zamknę oczy. Tylko że ciągle nie wydaje mi się, żeby to one były przyczyną braku snu.

Ja nie popieram ingerowanie w stare posty - to co było, minęło, a może pozostać pamiątką, a nawet przestrogą dla samej siebie ;)
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego ta jesień (a w zasadzie już zima) są tak złośliwe, ale mogłyby przestać, bo przecież zwariować można!
Wiadomo- nie popieramy pro-any i pro-mii, ale to nie oznacza, że czasami nie najdą nas mroczniejsze chwile... Trzeba je zwalczać, a nie się w nie zagłębiać. :) Podoba mi się pomysł ze zdjęciami, a jaka dokładnie tematyka zdjęć?
OdpowiedzUsuńto by były moje indywidualne odczucia co do choroby i wychodzenia z niej. taka mini-kampania przeciwko pro-anie i pro-mii. Taka naprawdę mini, bo efekty najprawdopodobniej zobaczyliby co najwyżej czytelnicy bloga.
UsuńPomysł znaczku bardzo dobry, ale nie wydaje mi się, żeby usuwanie poprzednich wychudzonych zdjęć miał sens. Dobrze jest tak, jak jest. Nie mieszkaj w przeszłości.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o zdjęcia to ja bardzo chętnie przyłączę się do Twojego pomysłu, chociaż jeszcze nie wiem, jakie to miałyby być te zdjęcia. Dobrze wiesz, że sama też siedzę w tym świadku, może nawet ostatnio bardziej niż wcześniej..