Jak zwykle. Ambitny plan na zaliczenie wszystkich egzaminów w pierwszym terminie też w pizdu. Ale kto do faka wyznacza dziewięć egzaminów w przeciągu dwóch tygodni?! Już wiadomo, że jeden dzień września spędzę na uczelni. Aktualny poziom mojej motywacji jest bliski zeru. Potrzebuję wakacji! Mam ochotę olać już to wszystko, skoro i tak wiem, że wrzesień spędzę w Krakowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz